Kultura i idee · 28 października 2026
Dostępne również w Türkçe, Português (Brasil)
Papież Leon XIV o materii, pamięci i roli muzeów
Papież Leon XIV spotkał się z dyrektorami największych muzeów świata, aby omówić znaczenie materii w sztuce i kulturze. Wydarzenie miało miejsce 10 października w Sali Klementyńskiej w Pałacu Apostolskim. Wzięło w nim udział około 70 gości z Grupy Bizot, organizacji zrzeszającej dyrektorów wiodących instytucji muzealnych od 1992 roku. Grupa ta, nazwana na cześć Irène Bizot, która kierowała Związkiem Muzeów Narodowych w Paryżu, ma na celu wymianę wystaw, wypożyczeń i rozmów profesjonalnych. Obecni byli m.in. Taco Dibbits z Rijksmuseum, Max Hollein z Muzeum Sztuki Nowojorskiej, Tristram Hunt z Muzeum Wiktorii i Alberta oraz Nicholas Cullinan z Brytyjskiego Muzeum Narodowego. Wśród gości znaleźli się również Barbara Jatta, dyrektorka Muzeów Watykańskich, oraz siostra Raffaella Petrini, prezeska Rządu Państwa Watykańskiego, pod którego jurysdykcją podlegają muzea papieskie.
Papież w swoim wystąpieniu oparł się na trzech kluczowych tezach dotyczących materii. Po pierwsze, materia jest darem. Została dana ludziom, a artysta przyjmuje ją jak dziedzictwo, które musi chronić i rozwijać. Papież przywołał encyklikę Laudato Si', wskazując, że Jezus pracował rękami, codziennie mając kontakt z materią stworzoną przez Boga. To potwierdza dobroć materii, ponieważ syn cieśli poświęcił życie obróbce drewna i kamienia. Artysta, który przekształca to, co ma w rękach, oddaje to innym jako prezent, a kultura, która z tego wynika, czci piękno stworzenia.
Po drugie, materia jest plastyczna. Poddaje się formowaniu zgodnie z wizją artysty, nadając kształt lub dźwięk emocjom, snom i słowom. Leon XIV użył słowa „formować”, które w Księdze Rodzaju opisuje pracę Boga nad ziemią. Człowiek, naśladując dzieło Boże, nadaje materii transcendentne znaczenie. Papież przywołał sonet Michała Anioła, który opisywał relację między rzeźbiarzem a marmurem, wskazując, że najlepszy artysta znajduje w bloku kamienia myśl, a ręka spełnia pragnienia umysłu. Plastyczność jest tu wzajemną posłuszeństwem: ręka podąża za intelektem, a marmur ustępuje temu, kto odgadnie ukrytą w nim formę. Piękno manifestuje się przez odczucie i inteligencję, budząc wzrok serca i umysłu.
Po trzecie, materia jest pamięcią. Przedmiot zachowany w muzeum przekazuje mądrość przeszłości do teraźniejszości. Każde pokolenie, które go kontempluje, otrzymuje wraz z nim pytanie. Papież przywołał Rilkego, który przed greckim torsiem w Paryżu napisał, że nie ma miejsca, które by go nie widziało, i zakończył sonet wezwaniem do zmiany życia. Kościół, rozumiejąc się jako pielgrzym w czasie, postrzega sztukę jako środek do głoszenia Ewangelii przez piękno, bez sprowadzania go do estetycyzmu. Zachowanie dzieł jest odpowiedzialnością za to, co zostało powierzone, a dzieło przetrwa tylko wtedy, gdy będzie chronione. Dla dyrektorów muzeów oznacza to praktyczne wyzwania, takie jak konserwacja, kontrola klimatu i transport, gdzie fizyczny obiekt narzuca ograniczenia, których żadna teoria nie obejmuje.