Kościół na świecie · 21 października 2026
Ghański kapłan ocalał z pożaru samochodu i wzywa do odmawiania różańca
Ghański kapłan katolicki przeżył zagrażający życiu pożar samochodu i wezwał wiernych do gorliwego odmawiania różańca, przypisując swoje ocalenie interwencji Najświętszej Maryi Panny. Duchowny opublikował swoje świadectwo w październiku, czyli w miesiącu tradycyjnie poświęconym tej modlitwie, podkreślając jej niezwykłą skuteczność w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa.
Wydarzenie miało miejsce dziesięć lat temu, gdy kapłan wracał do swojej parafii po prowadzeniu trzydniowych rekolekcji w innej diecezji w Ghanie. Przed rozpoczęciem podróży powrotnej odmówił różaniec i zaprosił Bogurodzicę, aby towarzyszyła mu w drodze. Po ponad czterech godzinach jazdy usłyszał z pojazdu niezwykły hałas, co skłoniło go do zatrzymania się około piętnastu minut od celu podróży w celu zbadania sytuacji.
Natychmiast po zaparkowaniu samochodu i wyłączeniu silnika wybuchł ogromny pożar. Kapłan próbował wydostać się z płonącego pojazdu, lecz drzwi były zablokowane, a pas bezpieczeństwa pozostał zapięty. W momencie, gdy uznał, że jest to koniec jego życia, zwrócił się do Pasażerki z fotela obok, czyli do Matki Bożej, której obecności wcześniej się domagał, z błaganiem o ochronę.
Zanim duchowny zdążył zakończyć swoją modlitwę, zamki w drzwiach samochodu same się odblokowały, a pas bezpieczeństwa został zwolniony, co umożliwiło mu natychmiastową ucieczkę. Ogień błyskawicznie ogarnął cały pojazd, uniemożliwiając mu odzyskanie torby osobistej, jednak kapłan wyszedł z opresji cało. Stwierdził on, że skoro przeżył, to Bóg nadal ma dla niego misję do wypełnienia.
Kapłan, który jest założycielem Globalnej Sieci Różańcowej, podkreślił, że jego nabożeństwo do różańca wyrosło z rodzinnych praktyk modlitewnych. Zauważył, że Pan przemienił jego życie na wiele sposobów właśnie dzięki tej dewocji. Opisał różaniec jako cudowną i potężną modlitwę, poprzez którą wierni mogą spotkać Boga. Wezwał innych ludzi do odmawiania tej modlitwy, wskazując ją jako środek służący do jednoczenia wspólnoty w uwielbieniu Stwórcy.
Świadectwo to stanowi mocne przypomnienie o wierze w opiekuńczą rolę Maryi w chwilach ekstremalnego zagrożenia. Kapłan nie ukrywa, że sytuacja była beznadziejna z ludzkiego punktu widzenia, gdyż mechanizmy bezpieczeństwa pojazdu zawiodły lub zostały zablokowane przez ogień. Jego szybka reakcja modlitewna w obliczu śmierci przyniosła natychmiastowy skutek w postaci fizycznego uwolnienia z pułapki. Historia ta ma charakter zachęty do pogłębienia życia modlitewnego poprzez tradycyjne formy nabożeństwa maryjnego.